Wojna rodów Romea i Julii, czyli Montecchich i Capulettich na Kaczym Dołku, handlowanie fioletowymi kurczakami na bazarze przy ulicy Świerkowej, partia żywych szachów na pasażu Grande-Synthe, czy taniec baletnic na dziedzińcu byłego Kolegium Nauczycielskiego, przy ul. Kościuszki 6 – to tylko niektóre z obrazów, które na pewno zapadły w pamięć widzom Teatr-Akcji. Umieszczanie artystycznych działań w miejscach nieoczywistych już dwadzieścia lat temu stało się znakiem rozpoznawczym naszego festiwalu, tak będzie więc i tym razem.

Chodźcie w plener

Kto z Was pamięta, jak Romeo z bloku przy Chopina 8 podjechał czerwonym skuterem po ukochaną Julię, sąsiadkę z Młynarskiego 2? A jak potem wystawał i nawoływał pod balkonem, aż sąsiedzi zagrozili dzielnicowym. I kiedy wreszcie Julia zniknęła? Wyszła z tego niezła awantura na cały Kaczy Dołek. Kiedy członkowie rodu Capulettich ruszyli na znienawidzonych Montecchich nikt nie przypuszczał, że w teatralną akcję włączy się cała dziecięca widownia. – Akcja na Kaczym Dołku przeszła nasze najśmielsze oczekiwania – mówił wtedy Krzysztof Dziemian, jeden z pomysłodawców i koordynator pierwszych Teatr-Akcji. – Wielopokoleniowa widownia nie była tłumem, z którym musieliśmy się zmierzyć, czyli albo dać mu radę, albo polec, lecz aktywnym uczestnikiem zajścia. Zwłaszcza najmłodsi, którzy razem z nami szukali Julii i skandowali hasła naprędce przez siebie wymyślone.

Zaangażowanie uczestników przydało się także na zakończenie spektaklu, kiedy gromkimi brawami udało się „ożywić” poległych Montecchich i Capulettich.

To przeniesienie w plener Szekspirowskiego klasyka wzmocniło nasze przeczucie, że najlepszy teatr to ten, który wychodzi do ludzi, że tylko takie spektakle, a właściwie akcje chcemy robić. A miejsca pozornie nieteatralne nadają się do tego znakomicie.

Przestrzenie, które ożywiliśmy

Od edycji zerowej w 2004 roku aż po ostatnią dziesiątą w 2015 roku próbowaliśmy ożywić wiele takich nieoczywistych przestrzeni. Byliśmy na dziedzińcu Archiwum Państwowego, na łące nad Czarną Hańczą pod Sądem Rejonowym, na wyspie na zalewie Arkadia, kiedy jeszcze nie łączył jej z brzegiem most, w empeku linii „14”, na dziedzińcu Muzeum Okręgowego, w podwórzu Muzeum im. Marii Konopnickiej, na bazarze na Sejneńskiej, na mostku nad Czarną Hańczą na przedłużeniu ulicy Noniewicza, na dworcu PKS, w centrum handlowym Suwałki Plaza, w I LO, nie wspominając o parku Konstytucji, bo to jedyne chyba miejsce oczywiste. No i wreszcie, na potrzeby artystyczne ożywiliśmy dawną hurtownię ryb, a dla nas i naszych przyjaciół „Hurtownię Sztuki”, przy ulicy Sejneńskiej 18. Służyła nam długo.

Gdzie was zabierzemy w tym roku

Na początek, we wtorek 30 lipca na ulicę Chłodną. Tam odbędzie się finał akcji „Stoły”, wyreżyserowanej przez Mirosławę Krymską. Choć, jak to w przypadku Teatr-Akcjowych produkcji bywa, nie do końca można tu mówić o reżyserii, bo organizatorzy liczą na inwencję własną uczestników performensu. Na Chłodną z wielu miejsc dotrą bowiem stoły, animowane przez różne grupy artystyczne z naszego miasta. Podobnie, jak możecie przypominacie sobie, w 2010 roku, z okazji XV-lecia Teatru Form Czarno-Białych Plama urodzinowi goście zmierzali z kilku stron z kawiarnianymi stolikami na przyjęcie urodzinowe w Plazie, co rusz przystając i odgrywając różne sceny z udziałem widzów, tak i tym razem, zanim dotrą na naszą najzimniejszą ulicę, będziecie mogli obserwować, czym będą chcieli się z wami podzielić. W każdym razie nie może też i was przy wielkim, wspólnym, a przez to pewnie i symbolicznym stole na Chłodnej zabraknąć.

W czwartek 1 sierpnia zapraszamy na bulwary, gdzie do tej pory pojawiliśmy się wcześniej tylko raz. Koncert nad Czarną Hańczą w pobliżu Galerii Stara Łaźnia zagra Dusty Rusty Rock Band, czyli w wolnym tłumaczeniu Przykurzony, Przyrdzewiały Zespół Rockowy z Suwałk. Niech Was jednak nie zmyli nazwa, bo grupę tworzą bardzo młodzi ludzie, którzy wcześniej działali w dwóch zespołach: Pancermałpa oraz Akademia Bluesa. Grają własne kompozycje o bluesowo-rockowym brzmieniu.

W sobotę 3 sierpnia scena Teatr-Akcji przeniesie się na dziedziniec Muzeum im. Marii Konopnickiej. W sobotę podwórko kamienicy, w której wychowała się najsłynniejsza suwalczanka zamieni się w świat zagrożony potopem. Ludzkość będzie próbował ocalić Noe, ale zwierzęta, które tym razem zabierze do Arki, będą różnić się znacznie od tych, które znamy. Żyrafa będzie fortepianem, a kangur – kontrabasem. W pewnym momencie zwierzęta jednak uciekną, a Dyrygent pozostanie sam z instrumentami. Nie będzie wyjścia, publiczność zostanie wciągnięta do gry. Czy wspólnie ocalą świat? Przekonamy się już niebawem. Spektakl jest co prawda adresowany do najmłodszych, ale biblijna historia jest jedną z najbardziej znanych i niepokojących także dorosłych, bez wątpienia więc każdy będzie mógł wczuć się w wizję świata na moment przed Zagładą. Reżyserem, scenografem i wykonawcą jest Adam Walny, lalkarz, reżyser, założył Teatru lalki i przedmiotu Walny-Teatr.
W jego wykonaniu, następnego dnia, w niedzielę 4 sierpnia, również najmłodsi, ale i starsi widzowie będą mogli zobaczyć „Przygody kropli wody” według tekstu Marii Terlikowskiej. Miejscem akcji będzie łąka w pobliżu Galerii Stara Łaźnia. Szalony naukowiec przeprowadzi nas tam przez świat wody w każdej postaci: ciekłej, stałej i gazu. Nagle okaże się, że woda jest wszędzie. W chmurach, w kałuży, w bryłce lodu i w kranie. I tak od stuleci, i w koło.
Tuż po przedstawieniu Krzysztof Dziemian zaprasza najmłodszych na warsztaty chodzenia na szczudłach.

W ostatnią plenerową akcję zabierzemy Was na Kaczy Dołek, można powiedzieć, tam gdzie się wszystko zaczęło. W środę 7 sierpnia odbędzie tam spektakl „Kamień na kamieniu”, wywiedziony z książki Wiesława Myśliwskiego, w wykonaniu Teatru Baza. Cofniemy się do świata naszych przodków po to, by stwierdzić, że prawidła świata tak naprawdę się nie zmieniły i warto czerpać z tego, co mamy najbliżej – z mądrości naszej własnej rodziny.

Przybywajcie!

Agnieszka Szyszko

aktualNości